poniedziałek, 18 kwietnia 2016

burza ciszy | Yossarian Malewski

Powiedz mi co oni nam zrobili? Jak mogliśmy na to pozwolić?

Dotykam Twoich ust wierzchem dłoni. A Ty spuszczasz wzrok. 

Wstydzisz się? 

Czuje wilgoć Twoich warg na skórze. 

Boisz się? 

Chciałbym pokazać Ci jak rodzi się tornado, jak rodzi się wulkan, jak powstają najwyższe góry. A ty odwracasz wzrok.

Piszesz rozważnie.

W chwilach nieuwagi wyrywają Ci się słowa, które burzą ten wystudiowany, elegancki spokój i wyraz głębokiego skupienia płynący z doświadczeń i wiedzy.

W chwilach uwagi upokarzasz mnie prostą celnością swoich myśli w sposób, który sprawia, że chcę więcej i więcej.

Pomiędzy tym cisza. Wypełniona szeptem, którego jeszcze nie możemy usłyszeć. Albo słyszeć go, boi się któreś z nas. Z tym obrazem namalowanym na białej ścianie. Za prześcieradłem. Za mgłą z mokradeł. Za powiewem ciepłego oceanicznego wiatru. Za szumem fal. Za ciemnymi okularami, przez które nie widać jak bardzo patrzę w Twoje oczy. Nie słychać jak to spojrzenie rozrywa milczenie w wybuchy śmiechu – jedyną drogę ucieczki.

Jest w tym wszystkim powaga i zabawa. Powaga żywiołów, których powstrzymywać nie sposób. Zabawa beztroska, której skutków nie będziemy przewidywać z wyboru. Z przekory wobec lęków. Z pragnienia chwil nieśmiertelności, które będą ranić nas do krwi w natarczywości snów przerywanych o poranku nagłym atakiem samotności.

Jest też nadzieja. Wiara. Strach. Cierpliwość. Ciepło i cierń, wyrwany z miejsca, którego nazwy nie pamiętasz.

A odnajdziesz jeszcze wstyd łamany szorstkim zdecydowaniem pragnienia…

Odnajdziesz stan bliski śmierci. Cały okryty ciepłem kobiecej delikatności…

Więc śpij. Sycąc się słońcem.

Spij zanim te szepty odbiorą Ci oddech.

Śnij…

© 2014 by Yoss

www.yossarian.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz