czwartek, 26 maja 2016

Blask | Yossarian Malewski

Frywolnie grzęznę w blasku słów.

Ciekawe – z wyborów niewypowiedziane,
Smaczniejsze od dojrzałych – trywialne,
Trujące ukryte pod soczystymi,
Przeklęte pod świętymi.

I dalej.
Poza pejzaże śmierdzących ruin.

W tych dłoniach zaplątanych we włosach.
Ach w tych dłoniach odnaleźć ukojenie.

Na dwa słowa – trzy.
Poza prawdą – czy jedynym dźwiękiem
Będziesz szelest włosów na krawędzi rzeczywistości i snu?

Pod spojrzeniem podniesionym za wysoko,
Ukrytym za nisko.
Bez nadziei na równowagę
Między burzącą spokój linią brzucha i nóg, 
Ze skowytem wszelkich emocji.
Jeszcze więcej i jeszcze mocniej.

I tylko ty możesz zrozumieć,
A wszystkim roi się, że czytają bezbłędnie.
Tylko ty możesz powstać
Ponad błękitem.
Myląc niebo z wodą,
Wodę z niebem,
Niebyt z przepychem.
Natchnienie ze śmiertelną chorobą duszy.

Nieomylna

Natchniona

Pełna

Pani na tronie królestwa.
Ścinająca głowy.
Obwołująca igrzyska.
Czuła mimo woli,
Wolna od czułości.
W wyrazach nieskończoności,
Przepełniona gniewem i łaską.

Za dużo dla śmiertelnych.

Za mało dla wiecznych.

Potęgujmy więc światy.
Spieniajmy wody oceanu.
Wznośmy szczyty,
Podpalajmy lonty wulkanów.

Ustanowimy nowe gwiazdy,
Starym nadamy nowe imiona.
Post festum.

Naznaczeni rajem, którego szukamy
Gubiąc dusze w czarnych podziemiach,

Nekropoli – świata.

© 2016 by Yoss

niedziela, 15 maja 2016

Dwa | Yossarian Malewski

Początek dnia. Koniec dnia.
Lewa ręka i prawa.
Oczy, które nigdy nie zobaczą same siebie, 
Które mogą wpatrywać się w jedno z Twoich oczu.
Uszy, które słyszą to co z lewej i to co z prawej.
Dwie nogi, które prowadzą mnie tam…

Właściwie gdzie?

Czy to jest miejsce na mapie czy w moim sercu?
Czy w moim sercu jest mapa na której odciskam ślady swoich stóp.
A obok ślady stóp innych,
Tych co zdeptali,
Tych co ponieśli, kiedy byłem bez sił,
Tych co przeszli obojętnie,
Tych z którymi szedłem w jednym kierunku…

Właściwie tu.

W moim sercu. Jednym. Jedynym jakie mam. 

Z lekkością i łatwością oddaje je w Twoje ręce.
Nie musisz być ostrożna.
Nie powinnaś.
Ono nie pęknie – jest całe z księżycowego pyłu – nie może więc pęknąć.
Nie musisz być ostrożna.

Bądź tylko prawdziwa.

Bądź prawdziwie.


Naprawdę.